Joanna Kłusak | architekt Kraków – projekty budowlane i projekty wnętrz

 

Budowa wymarzonego domu to, co tu dużo mówić, poważna inwestycja i wieloetapowy proces, który stanowi ogromne wyzwanie dla inwestora. Najczęściej stanowi inwestycję życia. Znam też osoby, które budują już drugi dom, bo pierwszy jednak za mały, albo lokalizacja nie do końca odpowiednia. Jeśli zabieramy się do tego pierwszy raz, to najczęściej nie mamy wiedzy, jak to w ogóle wygląda i czego się spodziewać w kolejnych etapach.

Jakie są więc etapy budowy domu? O czym należy pamiętać, wybierając rozwiązania do swojego projektu? Zapoznaj się z aktualnymi  informacjami, jak krok po kroku powinna przebiegać budowa wraz z omówieniem poszczególnych etapów inwestycji.

(więcej…)

Kilka dni temu odwiedziłam kolejną moją budowę. Tym razem zrobiłam projekt nadbudowy domu jednorodzinnego. To ten słynny, który dostał pozwolenie na budowę bez żadnych braków w urzędzie. Ktoś, kto już przerabiał jakąkolwiek inwestycję z pozwoleniem na budowę, wie, że to się właściwie nie zdarza 😉

Pierwszym sukcesem była więc wzorcowa procedura administracyjna, a kolejne ważne wydarzenia rozgrywają się już na placu budowy 🙂

Zacznę chyba od porównania zdjęć, które najwięcej powie Wam (przynajmniej na tym etapie), co się zmieni. Do tej pory Inwestorzy mieszkali w domu parterowym z podpiwniczeniem (zdjęcie po lewej). Potrzeby rodziny z czasem wzrosły i idealnym wyjściem było zaprojektowanie nadbudowy jeszcze jednej kondygnacji. Dzięki temu udało się uzyskać niezależne, komfortowe mieszkanie z osobnym wejściem. Zaprojektowałam również zmianę dachu z tzw. szwedzkiego na dwuspadowy. Ściana szczytowa z dużym przeszkleniem zwrócona jest na południe.

Zobaczcie jak było kiedyś i jak jest teraz, w trakcie prac budowlanych:

1

A teraz idziemy na poddasze 🙂

Od strony południowej zaprojektowałam salon połączony z kuchnią. Ta 40 metrowa przestrzeń doświetlona będzie przez duże okno, skierowane na południe. Dzięki niemu będzie tu nie tylko dużo słońca, będzie też widok na góry! W pochmurny dzień, jak ten, gdy robiłam zdjęcia, widać panoramę Beskidu Wyspowego, Żywieckiego, Sądeckiego. Ale przy dobrej pogodzie widać stąd nawet ośnieżone szczyty Tatr 🙂 Czy to nie wymarzony widok do porannej kawy, wypijanej niespiesznie na balkonie? 🙂

Najbardziej czekam chyba na wykończenie tego pomieszczenia, ponieważ planujemy odsłonić więźbę dachową. Nie będzie tu w ogóle sufitu 🙂 Będzie za to przestrzeń aż do kalenicy, duża, jasna, poprzecinana drewnianą konstrukcją dachu. Z ogromnym potencjałem do wykorzystania przy aranżacji wnętrz 🙂

3

Mała zapowiedź przyszłym widoków z okna i balkonu:

4

Na zdjęciu poniżej widzimy drugą część poddasza. Ogromna przestrzeń pod nowym dachem dała świetną okazję do zaprojektowania antresoli – ma pełną wysokość i daje mnóstwo możliwości wykorzystania: od pokoju gościnnego, przez gabinet, sypialnię, garderobę, po pokój zabaw dla dzieci 🙂

2

Prace idą w bardzo szybkim tempie, więc przed zimą na pewno dam Wam znać, co słychać u moich Inwestorów.

P.S.

Miło, naprawdę miło jest zobaczyć swoje nazwisko na tablicy informacyjnej na budowie 🙂

5

c.d.n.

W ostatnim czasie opracowałam projekt rozbudowy garażu dla straży pożarnej. W uroczej miejscowości Wola Batorska, znajdującej się na Szlaku Bocianich Gniazd (to tam właśnie, jak mierzyłam budynek, to jeden z bocianów cały czas klekotał 🙂 ), znajduje się garaż i remiza Ochotniczej Straży Pożarnej. Nawet w logo straży jest bocian! Jednostka sukcesywnie się rozwija, przybywa samochodów strażackich i garaż, którego dotychczas OSP używała stał się za mały. Należało powiększyć go o kolejne dwa miejsca dla wozów oraz zaplecze sanitarno-magazynowe.

Muszę przyznać, że współpraca z Inwestorem oraz Urzędami była naprawdę miła. Budowa ruszyła niedawno, a że terminy gonią, to prace idą naprawdę szybkim tempem. Wczoraj pojechałam do Woli Batorskiej, żeby zobaczyć, jak to wszystko wygląda. No i jest bardzo ok 🙂 Stara część to ta biała, a nowa dobudowuje się z lewej strony. Finalnie obydwie części garażu będą wykończone tynkiem, tak, że nie będzie widać, że powstały w innym czasie. Garaż zmieści 4 wozy strażackie oraz magazyn, kotłownię i pralnię. Dodatkowo strażacy będą mieć do dyspozycji łazienkę z natryskami.

W tej chwili wygląda to tak:

2

1

Widok z wnętrza garażu.

3

Postanowiłam pokonać lęk wysokości i wyjść na dach 🙂

5

4

Niebawem pojawi się pokrycie dachowe z blachy, na budowę wejdą instalatorzy, a potem tynki, wykończenie i… gotowe 🙂

Na pewno Wam o tym napiszę!

Na chwilę zostawiam zabytkowe kamienice i klasztory, i tym razem napiszę Wam o żłobku. Na te obiekty zapotrzebowanie jest wciąż duże, co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Powstanie nowego żłobka jest więc powodem do radości, a jeszcze większa radość, gdy ma się w tym czynny udział. Projektowanie miejsca dla najmłodszych dzieciaków było wielką przyjemnością, bo i użytkownik wyjątkowy i możliwości kolorystyczne bardziej niż zwykle swobodne 🙂 Wymagania za to bardzo ściśle określone, termin wykonania zarówno projektu, jak i budowy krótki. Od uzyskania pozwolenia na budowę do zakończenia budowy minęło tylko 6 miesięcy!

Tutaj moment przekazania placu budowy i jej symbolicznego rozpoczęcia: łopatę wbijają zgodnie Prezydent Miasta Krakowa, Dyrektor Wydziału Inwestycji i Wykonawcy. Jako prowadząca projekt, z ramienia firmy, w której pracowałam, również miałam okazję brać udział w tej uroczystości, choć bez łopaty w ręku 😉

A2 copy

Tyle o rozpoczęciu, które miało miejsce w Dzień Dziecka:) Za to w ostatnim dniu 2011 roku żłobek w Krakowie został uroczyście oddany do użytku.

To budynek kameralny, choć mieści 100 dzieci. Maluchy mają do dyspozycji 4 sale z osobnymi łazienkami, miejscem do zabawy, spania, czy zjedzenia posiłku. Z każdej sali można wyjść na taras, a z niego bezpośrednio do dużego ogrodu. W żłobku funkcjonuje w pełni wyposażona kuchnia, sala gimnastyczna, a pracownicy mają wygodne zaplecze socjalne. W końcu żłobek powinien być miejscem przyjaznym dla dzieci i dla ich opiekunów 🙂

Bryła jest nowoczesna, składająca się z dwóch prostopadłościanów: szarego i białego. Całość przełamana jest tęczowymi paskami, które rozweselają budynek. Nawet fragment ogrodzenia został pomalowany w paski:)

1

2

Od czasu wybudowania obiektu przybyło sporo krzewów i kwiatów – pracownicy żłobka dbają, by wokół było zielono 🙂

3

Tutaj część kuchenna (na parterze) i pokoje administracji z zapleczem pracowników (I piętro).

4

Od strony ogrodu budynek jest przeszklony i otwarty na taras. Dzieci mają mnóstwo miejsca do biegania i zabawy na świeżym powietrzu.

6

5

7

8

Kolorowe słupy pomiędzy oknami podtrzymują łamacze światła, które zapobiegają nadmiernemu nagrzewaniu pomieszczeń podczas słonecznych dni.

9

To co? Wchodzimy do środka? 🙂

Kolory opanowały szatnię – pierwsze pomieszczenie, które wita dzieci. Szafki, grzejniki, podłoga – wszystko jak w kolorowance! Ujęcie jak w filmach Wesa Andersona 😉

ZW_6_BLOG

ZW_7_BLOG

Kolorowy korytarz prowadzi do sal zabaw dla dzieci. Sale są cztery, każda w innym kolorze. Posadzka korytarza została podzielona na cztery kolory, tak, aby od razu prowadziła do wybranej sali 🙂 Nawet drzwi są w intensywnych barwach. Białe ściany stanowią świetne tło dla mocnych barw i dzięki nim unikamy zbyt dużego kolorowego uderzenia 🙂

ZW_5_BLOG

Klatka schodowa prowadzi na I piętro, gdzie znajduje się sala gimnastyczna, pokoje administracji żłobka oraz zaplecze socjalne pracowników.

ZW_4_BLOG

Poniżej jedna z dziecięcych sal. W pozostałych salach maluchy właśnie ucinały sobie drzemkę 🙂

ZW_9_BLOG

Przy każdej z sal jest osobna łazienka. Tutaj też jest kolorowo!

ZW_1_BLOG

ZW_2_BLOG

ZW_8_BLOG

 

To miejsce wyjątkowe dla mnie, ponieważ właśnie tam powstał budynek, z którym jestem mocno związana. To pensjonat, który miałam okazję zaprojektować razem z Joasią Ozorowską. Przepiękna lokalizacja, świetny inwestor i przemiły obiekt. Takie połączenie to marzenie architekta 🙂

Projekt powstał w 2008 roku, a jego realizacja została zakończona wiosną tego roku i od maja pensjonat gości już miłośników Bieszczadów 🙂 Wpisanie obiektu w bieszczadzki krajobraz stanowiło wyzwanie, bo choć tradycyjna łemkowska architektura kusi, by z niej czerpać, to jednak obiekt powstawał w XXI wieku i nie chciałyśmy udawać, że jest inaczej. Stąd w projekcie połączenie nowoczesnej formy i tradycyjnych materiałów wykończeniowych. Budynek ma dość smukłe proporcje, stromy dach i jest rozdzielony na dwie części. Pomiędzy nimi znajduje się łącznik z głównym wejściem i recepcją.

PENSJONAT 1a

PENSJONAT 2

Projekt zakładał wykończenie elewacji deskami drewnianymi układanymi pionowo i skośnie. Dach miał być kryty gontem. Podczas realizacji Inwestor zdecydował jednak o zastosowaniu bardziej ekonomicznego wariantu. W efekcie obiekt został otynkowany. Ale ambicją Inwestora było jednak wprowadzenie jakiegoś tradycyjnego, przyciągającego uwagę elementu. Stanęło na ozdobieniu elewacji wzorami inspirowanymi bojkowskimi koszulami. Efekt jest zupełnie inny, niż w projekcie, ale nie można odmówić pensjonatowi uroku i oryginalności 🙂 Obiekt całkiem zgrabnie „usiadł” w bieszczadzkim krajobrazie.

06 Pensjonat Horb

02 Pensjonat Horb

01 Pensjonat - Horb - zdjcie gwne CZYSTE

IMG_7384

IMG_7402

A sama budowa wyglądała tak:

Dojechać TUTAJ ciężką gruszką jest naprawdę nie lada wyzwaniem.

DSC00346

Tu będzie podcień i taras 🙂

IMG_3816

IMG_4400

Łącznik pomiędzy dwoma częściami obiektu (w jednej z pierwszych koncepcji miał być przeszklony:) ).

IMG_4379

 

IMG_4819

Wracając do stanu zrealizowanego i w pełni już funkcjonującego, to…

Bardzo przytulnie urządzone wnętrza stanowią doskonałe miejsce do odpoczynku. Obiekt może przyjąć 20 osób, wyposażony jest w pokoje z łazienkami oraz ogólnodostępny salon z jadalnią.

Główne wejście i recepcja. Wzory bojkowskie w pełnej krasie 🙂

RECEPCJA 024

Salon z jadalnią i wyjściem na taras.

SALON 022

I pokoje dla gości 🙂

AP DWA009

AP 002

NIEPENOSP 016

Chyba największą satysfakcją dla architekta jest realizacja projektu, gdzie zadowolone są wszystkie strony procesu inwestycyjnego, z Inwestorem i PINB-em włącznie. Tutaj udało się to w 100% 🙂

Jeśli ktoś ma ochotę na wyjazd w Bieszczady, z dumą mogę zaprosić do pensjonatu Horb 🙂

http://www.pensjonaty-bieszczady.pl/pensjonat-horb

 

 

Debiut w pracy samodzielnego architekta stał się dobrą okazją do podsumowań dotychczasowych osiągnięć. Liczby, które są wynikiem moich obliczeń zaskoczyły mnie samą 🙂 Na tyle, że postanowiłam zebrać je i pokazać w nieco nietypowych porównaniach. Poniżej infografiki, których opracowanie było dobrą zabawą, ale i powodem do dumy 🙂

KARTA_3 copy_960pxKARTA_1 copy_960pxKARTA_2 copy_960px